wtorek, 23 sierpnia 2016

130. Grunt to okładka #sierpień2016

Motywem przewodnim okładek czytanych w sierpniu miały być OCZY. I choć w tym miesiącu przeczytałam dziewięć książek, to do wyzwania dopasowałam (na razie;) trzy.


 "Masa o kilerach polskiej mafii" to kolejna część opowieści najbardziej znanego świadka koronnego w Polsce, Jarosława Sokołowskiego, pseudonim Masa. Po zwierzeniach o kobietach, pieniądzach, bossach i porachunkach rodzimej mafii, przyszedł czas na przedstawienie kilerów. 
Sokołowski w tym tomie opisuje zabójców pracujących na zlecenie gangów. Odpowiada na pytania, jakie zadają sobie przeciętni ludzie słyszący o płatnych mordercach. Jacy byli? Czy to rzeczywiście profesjonaliści, którzy z zimną krwią i bez wyrzutów sumienia kończyli ludzkie życie? Jakimi metodami się posługiwali, jak radzili sobie z wymiarem sprawiedliwości, czy wszyscy ponieśli zasłużone kary?
"Masa o kilerach polskiej mafii" to piąta książka napisana w formie wywiadu-rzeki przez Jarosława Sokołowskiego i Artura Górskiego. O ile część mówiącą o kobietach polskiej mafii czytałam z wielkim zainteresowaniem i ciekawością, tak kolejne wydają mi się coraz słabsze. Po najnowszą sięgnęłam chyba tylko z sentymentu, bo czytałam wszystkie poprzednie. Ale żeby mnie porwała i powaliła na kolana, to nie. Temat ciekawy, zresztą jak większość zagadnień dotyczących rodzimej mafii, a potraktowany dość słabo.

 Z ogromną ciekawością śledzę w telewizji program MasterChef. Oglądałam wszystkie edycje, może nie każdy odcinek, ale jednak, byłam na bieżąco. Po ślubie dostałam książkę zwyciężczyni pierwszej edycji, Basi Ritz, a tym roku za sprawą promocji w jednym z dyskontów, przyszedł czas na książkę Dominiki Wójciak, która wygrała w trzeciej edycji polskiego show.
"Kulinarne opowieści" to pięknie wydana książka kucharska, która zachwyca zdjęciami smakowitych potraw. Znajdziemy w niej dużo przepisów, nie tylko na wystawne dania, ale również na zwyczajne śniadaniowe owsianki. W kulinarnym pamiętniku Dominiki pojawiają się przepisy z jej dzieciństwa, wspomnienia, opowieści o podróżach. Najfajniejsze jest to, że większość przepisów można wykonać z ogólnodostępnych składników, a nie jakichś totalnie wyszukanych i niespotykanych w naszych sklepach.
Myślę, że po kilka przepisów sięgnę w przyszłości, a kilka podrzucę mamie, bo to ona ma więcej doświadczenia i spod jej ręki wychodzę lepsze cuda niż spod mojej.

 Zbliżają się urodziny najmłodszej siostry mojego Męża. Zuzia skończy 8 lat, a od września pójdzie do trzeciej klasy. Pomyślałam więc, że "Encyklopedia polskiego ucznia" będzie nie tylko fajnym prezentem, ale też świetną pomocą naukową na najbliższe lata. Tak, wiem, zaraz ktoś powie, że teraz wszystko jest w internecie. Ale czy nie warto zachęcać dzieciaki, aby zamiast do sieci, sięgały do książek?
"Encyklopedia polskiego ucznia" to ładnie wydany zbiór ciekawych informacji, okraszony dużą ilością kolorowych zdjęć, rysunków, tabel i map. To cenne kompendium wiedzy podzielone na dwanaście rozdziałów tematycznych, gdzie znajdziemy wiadomości z zakresu geografii, sztuki, nauki i techniki, a także biologii, dziejów świata i Polski, wynalazków i odkryć.
Mam nadzieję, że Zuzkę zainteresuje ten przewodnik po wiedzy o świecie i człowieku, tak jak zainteresował mnie i że będzie dla niej fajną pomocą naukową. 

12 komentarzy:

  1. Encyklopedia brzmi ciekawie, a MASA kobiety Mafii czytałam powiem szczerze więcej tam brutalności i seksu niż samej mafii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mafia to zazwyczaj brutalność, więc ja nie spodziewałam się łagodniej opowiastki, a wręczy byłam przygotowana na mocną opowieść. Nie rozczarowałam się! :)

      Usuń
  2. Chwała Panu za czytających ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki ;) a Ty co czytasz w sierpniu? :)

      Usuń
  3. Czasem namacalna książka jest dużo lepsza... W internecie często piszą bzdury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młoda była zachwycona :) "Mamo, a tu byliśmy! A co to? A czemu tak? A jaki to obraz?" Mam nadzieję, że trochę jej posłuży :)

      Usuń
  4. Zdecydowanie warto kupowac ksiazki nawet najmlodszym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że to napisałaś :) Mam nadzieję, że wkrótce się przekonasz, co miałam na myśli ;) Pozdrawiam! :*

      Usuń
  5. Nie znam żadnej z powyższych pozycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę jakoś specjalnie polecać, bo nie są to super perełki, na jakie zdarzało mi się już trafiać, ale jeśli Cię zainteresowały moje recenzje, to sięgnij po którąś :)

      Usuń
  6. Kusisz mnie tymi książkami Masy... Chociaż sama nie jestem do końca przekonana, czy przypadłyby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, w tym problem - nie każdemu przypadną do gustu. Ale spróbować zawsze warto :)

      Usuń