czwartek, 15 czerwca 2017

158. My everything ❤

Budzisz się rano i cały Twój świat śpi obok Ciebie. Ogarnia Cię ramieniem i czujesz się bezpiecznie, najlepiej na świecie. Masz wszystko na wyciągnięcie ręki, możesz wstać i podbijać rzeczywistość. Bo z Nim możesz zdobyć cały świat, wdrapać się na księżyc, przepłynąć morze. Bo z Nim rzeczy niemożliwe stają się możliwe. Nawet jeśli tak odległe w czasie. Ale w końcu się spełnią, będą tylko Nasze, tylko dla Nas..


Wzięło mnie na wspominki ! 



My love. My life. My husband. My everything,

niedziela, 21 maja 2017

157. Dlaczego?

To już 30 dni, jak nie ma Cię z nami.
A ja wciąż mam Cię w sercu, mam Cię w myślach i wspomnieniach.
Robiąc kompot do obiadu, połykam gorzkie łzy, bo muszę wyrzucić owoce, które tak lubiłeś podjadać po obiedzie. Jedząc lody na deser łapię się na tym, że mam ochotę pójść do Twojego pokoju zapytać, czy też zjesz. Wiem, że nie zobaczę Cię już w Twoim pokoju, na Twoim tapczanie, pochylonego nad krzyżówką, czy nad ogrodową grządką.
Twoja śmierć zaskoczyła nas wszystkich. Niedawno obchodziłeś swoje urodziny, szczęśliwie spędziłeś Wielkanoc razem z nami, uśmiechnięty, radosny, skory do żartów. A teraz już Cię nie ma. Już nigdy nie będzie. Zostawiłeś wielką pustkę w naszych sercach i puste miejsce przy stole. Dlaczego nam to zrobiłeś, Dziadziu?


Śmierć przychodzi cicho. Niezapowiedziana, nieproszona. Nigdy nie ma na nią odpowiedniej chwili, jest zawsze gościem nie na czas..

poniedziałek, 15 maja 2017

156. Świat się zawalił..

Wiesz co w życiu jest najważniejsze?
Mieć Kogoś, z kim pewnie można kroczyć po krętych ścieżkach codzienności. Kogoś, kto będzie Cię wspierał w złych chwilach, których w ostatnim czasie było bardzo dużo. Kogoś, do kogo możesz się przytulić i zniknąć dla okrutnego świata. Kogoś, dla kogo będziesz wstawać rano, mimo że masz wrażenie, że świat Ci się zawalił. I wreszcie Kogoś, kogo będziesz kochać całym sercem i całą duszą, tak jak do niedawna nie wiedziałaś, że da się kochać.
113. miesięcy razem to kawał czasu, więcej niż 1/3 naszego istnienia, a zarazem do kropla w morzu całego życia. Ale za to jaka szczęśliwa kropla!