czwartek, 2 maja 2013

41. Studniówka.

Dzisiaj 100dniówka! :)

W maju? Studniówka? Tak, tak, dobrze czytacie :) Od dzisiaj za 100 dni powiemy sobie "TAK", które zwiąże Nas na całe życie. Jestem chyba najszczęśliwsza na świecie :) Bo przecież zwiążę się na całe życie z Człowiekiem, którego wybrałam właściwie nieświadomie, który na początku był tylko zwykłym kolegą, a który stał się tak wyjątkowy. :)

Ale z drugiej strony jestem równie mocno przerażona! :( Zostało nam naprawdę jeszcze mnóstwo rzeczy do załatwienia, ogarnięcia, wymyślenia.. Jeszcze tyle spraw trzeba dograć, dopiąć na ostatni guzik. Tyle tego wszystkiego jest, że jak sobie wczoraj uświadomiłam, to aż mnie brzuch zaczął boleć. Ze strachu, że nie zdążymy, że sobie nie poradzę z tym, co mnie czeka.. 

Bo przecież oprócz wszystkich formalności związanych ze ślubem i z weselem, na początku lipca czeka mnie jeszcze obrona pracy magisterskiej. A z pisaniem jestem w czarnej du*pie :( Dzisiaj zabrałam się za częściowe obliczanie wyników, a że mam socjometrię, to zakopana jestem okropnie. Skomplikowane to, czasochłonne i wstrętne. Ratunku! 

40 komentarzy:

  1. ojej, powodzenia z magisterką, żebyś dostała twórczego kopa do pisania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kopnąć to mnie chyba musi ktoś, i to tak porządnie!

      Usuń
  2. o kurcze, socjometria - faktycznie dużo roboty...
    zdążycie ze wszystkim, zobaczysz, a co Wam jeszcze zostało ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powinnaś chyba zapytać, co mamy załatwione :P wtedy szybciej pójdzie wymienianie.. postępami dzielę się w zakładce wyżej, ale coś kiepsko mi idzie dopisywanie kolejnych sukcesów..

      Usuń
  3. też odliczam dni do naszej studniówki! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zleci szybciej niż się obejrzysz :)

      Usuń
  4. Ze wszystkim się uporacie i zdążycie na czas. :) To będzie piękna i niezapomniana chwila - tylko pozazdrościć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak właśnie bym chciała - żeby było idealnie, pięknie i niezapomnianie.. a na razie jest lipa :P

      Usuń
  5. Cieszę się Twoim szczęściem! Zdążycie, nie martw się! Jeju, aż mi się mordka cieszy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! :* Mam nadzieję, że się uda, choć na razie nic na to nie wskazuje :D

      Usuń
  6. na pewno sobie poradzicie:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby.. tak strasznie się tego wszystkiego boję :(

      Usuń
  7. ale sie ciesze no i Wam zazdroszcze troche kurcze :* Dacie rade, sprezajcie tylki i do boju! :)) Swiat jest wasz! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaa, nie da się tak sprężyć - hop siup! :( nie z Nim, nie z tym wszystkim, co nam zostało.. blee :(

      Usuń
    2. ale badz dobrej mysli, to wiele ulatwia :*

      Usuń
    3. dzisiaj brak mi dobrych myśli :(

      Usuń
    4. cos sie stalo, czy po prostu gorszy dzien? :(

      Usuń
    5. i stało się i gorszy dzień i za dużo roboty :( mam dość, wiesz? i nawet nie mam z kim pogadać..

      Usuń
    6. a On? dlaczego z Nim nie pogadasz?

      kochana, gdybyś kiedyś chciała i potrzebowała... ewelina1111@op.pl :*

      Usuń
    7. napisałam, przepraszam.

      Usuń
  8. A Nam zostalo 42 dni i tez zaczynam byc lekko przerazona choc w wiekszosci juz wszystko dograne...a im blizej tych i nerwowo bedzie pewnie wiecej...ale damy rade i Ty i ja :) i z magisterka tez dasz sobie rade...ja mocno trzymam kciuki :* i za Ciebie i za mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezu, jak ja Wam zazdroszczę.. jak tak patrzę obiektywnie, to my nie mamy właściwie nic.. ma-sa-kra! :( i jeszcze ta obrona :((

      Usuń
    2. Macie juz mysle najwazniejsze...teraz przyjdzie czas na dogrywanie szczegolow...dobrze bedzie zobaczysz...sama zaczynam być przerażona, że o czyms zapomne, ale na szczescie nad wszystkim panuje też trochę moja mama...badz dobrej mysli Kochana :*

      Usuń
    3. staram się, staram.. ale jak widzę to wszystko, to boli mnie brzuch :(

      Usuń
    4. Bedzie lepiej...
      Nam zostalo 35 dni...

      Usuń
    5. ja już bym chciała być po :P

      Usuń
    6. Ja tez ale ponoc jak juz bedzie po bedziemy chcialy ze znow bylo przed ;)

      Usuń
    7. serio? jakoś na obecnym etapie nie wydaje mi się, żeby znów chciała to przeżywać :P

      Usuń
  9. Kochana, normalne, że jesteś przerażona - to niezwykle ważny dzień, więc chcesz, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik. Zobaczysz, będzie dobrze! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzisiaj jakoś nie potrafię uwierzyć, że cokolwiek będzie dobrze. :( mam dołek emocjonalny i za dużo roboty :(

      Usuń
  10. Z pewnością wszystko się uda. Powinnaś się cieszyć z całego serca, a nie zamartwiać tym, że coś pójdzie nie po Twojej (Waszej) myśli. Bardzo się cieszę. To niesamowite, że człowiek, który jest dla nas obcy pod względem więzów krwi i genów z czasem staje się dla nas wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowite - stał się dla mnie tak bardzo ważny, że czasami nie umiem tego ogarnąć swoim małym rozumkiem :)

      Usuń
  11. głowa do góry... dasz radę :) wspaniale, że oboje się tak kochacie, że chcecie sobie to przed Bogiem przysięgnąć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dam radę? mam nadzieję! trochę się jednak boję :(

      Usuń
    2. nie ma czego... Bóg dopomoże! wiara czyni cuda, uwierz, że się uda

      Usuń
    3. ach, po Twoich słowach przypomniała mi się pewna piosenka, która zawsze dawała mi siłę! muszę ją sobie koniecznie odświeżyć

      Usuń
  12. A już sprawdzałam adres czy na pewno do Ciebie weszłam czy do jakieś maturzystki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech, aż tak zalatuje tu liceum? :P może powinnam coś zmienić :P

      Usuń