piątek, 5 października 2012

20. Niezły gość.

Obiecałam Wam ostatnio, że odezwę się jak tylko w miarę wrócę do normy..

A więc jestem. Trwało to tydzień dłużej niż  myślałam, ale w końcu jakoś mogę funkcjonować. Szwy mieli mi ściągnąć po tygodniu, a ściągnęli po dwóch. Bolało jak cholera, wciąż boli, ale jakoś muszę sobie radzić. Najważniejsze, że ręka jest na tyle sprawna, że wreszcie mogę coś zrobić w domu, nikogo się nie muszę prosić o pomoc..

Wiecie co? Ostatnio doszłam do wniosku, że ten mój A. to całkiem niezły gość! :) ♥ 
Miałam małe marzenie na ten rok. Chciałam być nad morzem. I wiecie co? Udało się!! A wszystko dzięki Niemu. Wyhaczył na allegro części do swojego motocykla, ale aż w Olsztynie, a nawet kilkanaście kilometrów za. Powiedziałam, że wezmę urlop i z Nim pojadę, ale jak przy okazji zabierze mnie nad morze :D Zgodził się, ale pod warunkiem, że gość sprzeda Mu jakiś tam dekielek od silnika. Więc wyjechaliśmy w poniedziałek późnym wieczorem, nad ranem byliśmy w Olsztynie na stacji benzynowej. Dwie godzinki próbowaliśmy się przespać, ale wiecie jak to jest spać na siedząco, w małym samochodzie.. :/ Wreszcie dotarliśmy do faceta po części.. A koleś jak na złość nie chciał sprzedać tego cholernego dekielka! Byłam wściekła, tyyyle kilometrów (przez większość drogi ja prowadziłam..) i po co? Żeby nie pojechać nad morze?! Ale w końcu tak zagadałam faceta, że sprzedał dekielek i to jeszcze taniej niż A. na początku mu proponował :P I dzięki temu mogłam pojechać nad morze :D Oczywiście sama musiałam się tam zawieźć, ale to nic. Byłam i to najważniejsze :) Nieważne, że 40 minut, nieważne, że obiad kosztował nas prawie 70zł, nieważne, że było zimno i byłam w kozakach.. To wszystko jest nieważne. Ważne, że byłam i ważne, że z Nim ;**



33 komentarze:

  1. Oj, zazdroszczę... Może wstyd się przyznać, ale nigdy nie byłam jeszcze nad morzem... Marzy mi się to. Mi również wyjazd był obiecany, ale jakoś nie wyszło. Szkoda..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nad morzem jest fajnie :) uwielbiam tam jeździć, a od kiedy mogę jeździć tam z Nim jest jeszcze fajniej :) Tobie też się w końcu uda pojechać :) :*

      Usuń
  2. Jak wspaniale jest spełniać marzenia, nie prawdaż? :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wspaniale! szczególnie, gdy ma się u boku ukochanego Mężczyznę :)

      Usuń
  3. A ja to się powinnam obrazić... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, wiem.. ale powiem Ci, że myślałam o Tobie przejeżdżając przez Kortowo i widząc na mapie Lubawę :) następnym razem ;)

      Usuń
    2. Grr, no żebym wiedziała, to nie odpuściłabym Wam, męczyłabym Cię i musiałabyś się ze mną spotkać chociażby dla świętego spokoju! ;) pokazałabym Wam kilka fajnych miejsc i w ogóle. Do Olsztyna jechaliście od strony Olsztynka czy Ostródy?

      Usuń
    3. nie było czasu Maleńka :) poza tym, przyjechaliśmy do Olsztyna nad ranem, więc jeszcze spałaś :p a jechaliśmy chyba od Olsztynka, nie pamiętam nawet, jak prowadzę w nocy, to mam słabszą orientację ;)

      Usuń
    4. Phi, to bym wstała, co to za problem :P nie doceniasz mnie :) A. nie planuje kupić następnych części? ;D

      Usuń
    5. planuje, planuje :) ale już dzwonił do chłopa, żeby Mu wysłał, bo nie ma siły jechać :P

      Usuń
    6. Eee, to lipa :P liczyłam na przyjazd :)

      Usuń
    7. może kiedyś jeszcze przyjadę ;)

      Usuń
  4. Ach szwy, mi też zamiast po tygodniu ściągnęli po dwóch.
    Przyjemnie jest spełniać marzenia ;-) Zwłaszcza z ukochaną osobą :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. zdecydowanie Wariaci! :) Ale "tylko wariaci są coś warci" :)

      Usuń
  6. Ale fajniee :D mi sie też "marzy" może, ale .. na razie jest na to czas.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niewazne ze tak krotko wazne ze w ogole Wam się udało:) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, że obietnica spełniona, słowo dotrzymane, a marzenie spełnione :) :*

      Usuń
    2. Onby jak najwiecej tych marzen sie spelnilo :)

      Usuń
    3. oby! :) już mamy kolejne marzenie, ale ciii.. nic nie mówię, może to też się spełni :)

      Usuń
  8. Zazdroszczę na maxa. Też bym się kiedyś spontanicznie wybrała nad morze z D... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie i Wam się kiedyś uda :) u nas wyszło całkiem przez przypadek, więc nigdy nic nie wiadomo - może i u Was wyjdzie kiedyś taki spontaniczny wypad :)

      Usuń
  9. Wspaniałego masz tego faceta, ja chcę w góry!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniałego, wiem :) :* ja gór jakoś nie lubię, nie wiem czemu.. może dlatego, że kiedyś była niezbyt przyjemna wycieczka w te rejony w moim życiu.. :/

      Usuń
  10. Marzenia się spełniają :) a dokładnie to gdzie byliście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byliśmy w Stegnie, bo tam mieliśmy najbliżej :)

      Usuń
  11. Takie drobiazgi są najlepsze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli sześciuset kilometrową podróż można nazwać drobiazgiem, to ok ;) Niech będzie :)

      Usuń
  12. Uwielbiam takie spontaniczne decyzje. Fajnie, że Wam się udało. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam :) i cieszę się, że w tym roku byłam nad morzem, choćby przez taką krótką chwilkę :)

      Usuń
  13. pokaz jego zdjęcie,please- co wstydzisz się????no,nie bądz taka !

    OdpowiedzUsuń