czwartek, 19 grudnia 2013

61. Pachnące pomarańczki.

Patrzę w kalendarz i nie wierzę własnym oczom! Już 19? 19 grudnia? Niemożliwe! A jednak.. Za oknem prawie wiosna, śniegu ani śladu, temperatura czasami bardziej jesienna  niż zimowa, nastrój  trochę bardziej depresyjno-jesienny niż świąteczno-magiczny. Ale.... 

Pierniczki już upieczone, choinka wczoraj ubrana - na zielonych gałązkach, pomiędzy zimnymi światełkami, zawisły pachnące pomarańczki, solankowe serduszka i gwiazdki, orzechy włoskie i kokardy z rafii. Wygląda pięknie i w pełni zadowala mój artystyczny zmysł. ;)  A jak Wam się podoba?



Powoli robi się świątecznie, oby w Wigilię magia Świąt bardziej dała się odczuć.. 

_______________________________________________________________________________
Mam parę małych marzeń, które chciałabym, żeby się spełniły.. Będę o nich szeptać między gałązki choinki, może jak zawisną w ciepłej atmosferze, szybciej się spełnią..

30 komentarzy:

  1. Ja dopiero dzisiaj będę ubierać choinkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak, drzewko ubrane? Piękne? :)

      Usuń
    2. najważniejsze, żeby się podobało, wcale nie musi być wielkie :)

      Usuń
  2. :) eko choinka :) ;) trzeba mieć odrobinę artystycznej duszy, żeby wymyślić takie ozdoby :) ja tam plastyczno-manualnych zdolności nigdy nie miałam ;)

    Moja choinka też już jest ubrana (od niedzieli) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja choinka też ładnie się prezentuje :) A co do tej artystycznej duszy, to w sumie nie wiem, czy ja taka artystyczna jestem :P

      Usuń
    2. Moja przy świetle nie wygląda tak ładnie jak na zdjęciu, czegoś jej brak, choć gdy pokój ozdabia tylko blask jej światełek, to jest całkiem całkiem ;)

      A wiesz co czytałam przy niej kilkanaście minut temu? :)))

      Usuń
    3. Najważniejsze, że jest ładna :)

      Nie wiem, co czytałaś.. jakoś nie mogę się domyślić :P

      Usuń
    4. Oj wiesz, wiesz ;) :)))

      Usuń
    5. Jestem w szoku, że doszedł na czas :) I mam nadzieję, że choć trochę Cię ucieszył i zaskoczył :)

      btw, ciekawe, czy do Wrocławia też zdążył dojść? ;)

      Usuń
  3. pięknie!! :* i wesołych świąt, Kochana!:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Co roku sobie obiecuję, że udekoruję choinkę "po swojemu", własnoręcznie zrobionymi ozdobami z masy solnej, plastrami pomarańczy, orzechami, ale wychodzi jak zwykle, ech...
    Pozdrawiam i życzę wesołych świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc następnym razem nie obiecuj, tylko zrób to! :) Ja w tym roku dopięłam swego i jest pięknie :)

      Wesołych Świąt! :*

      Usuń
  5. faktycznie, pogoda beznadziejna.

    ja choinkę zawsze ubieram w wigilię. :-) a nic słodkiego na nią nie można dać, bo zaraz nic nie będzie. :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego u mnie tylko suszone pomarańczki, gwiazdki i serduszka z masy solnej i orzechy w łupinach - nic z tego nie da się zjeść, na szczęście! :) Chociaż pies z orzechem sobie poradził, mimo, że miał wielką skorupkę :P

      Usuń
  6. Ojej, przypomniałaś mi, że nie mam jeszcze choinki! :D

    P.S Przeczytałam poprzedni wpis... wzruszyłam się *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapomniałaś, że nie masz choinki...?! :O :P

      ps. dlaczego się wzruszyłaś?

      Usuń
    2. no, a żebyś wiedziała :) kiedyś to nie było świąt bez choinki, a teraz, wszystko (mi) zobojętniało.

      Wzruszyłam się tym co napisałaś. O Nim, o Waszej miłości. To piękne, tak kochać... Tak potrafić.

      Usuń
    3. Przychodzą czasem takie dni, że wszystko obojętnieje, ale wiesz co? Najważniejsze to nie poddać się temu smutkowi, tej niemocy. Trzeba zrobić coś na przekór - choćby nawet ubrać choinkę! :) Trzymaj się :*

      Usuń
  7. a zywa ta choinka? slicznie wyglada...moja choinka dopiero jutro przyjedzie az z Niemiec bo wujek nam ja stamtad przywiezie...ale nastroju swietecznego jakos nie czuje...a to przeciez juz za chwile w sumie...a jak spedzacie swieta juz jako malzenstwo? ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, że żywa! innej już sobie nie wyobrażam :) A czemu Twoja jedzie aż z Niemiec? W Polsce nie ma choinek? ;)
      W tym roku najpierw jedziemy do moich rodziców, potem do rodziców A., a wieczorem chyba jeszcze do Jego dziadków. W drugi dzień świąt jedziemy do mojej babci :)

      Usuń
    2. a Wgilia u Twoich rodziców czy u tesciow?
      a co do choinki to wtym roku udalo sie ze wujek nam przywiezie a nie w kazdym roku tak jest...
      ja na Wigilii jestem z Mezem rodzicami, siostra, szwgrem, siostrzenica i wujkiem u nas, w I dzien swiet idziemy do rodziny Męża, a w II dzien swiat chyba do nas przyjda goscie...

      Usuń
    3. Najpierw wigilia u moich rodziców, a potem u rodziców A. Musimy to jakoś pogodzić wszystko.

      Usuń
  8. piękna choinka! ja w ogóle w tym roku nie czuję świątecznego klimatu, a szkoda. magia świat przeistoczyla się w oczekiwanie na dni wolne od pracy i od uczelni, takie to dziwne czasy nastały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba jak byłyśmy młodsze, to jakoś inaczej czekało się na te święta - wtedy rzeczywiście było magicznie. a teraz - masz rację - oczekiwanie na wolne w pracy i niewiele ponad to.. a szkoda..

      Usuń
  9. Mała ale bardzo śliczna :)))
    Wesołych Świąt Kochana :* :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ! :) Tobie również wesołych! :* A więcej życzeń w nowej notce ;)

      Usuń